Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słońce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słońce. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 maja 2012

Przed czwartą nad ranem


  

   Tan wpis miał być o czymś zupełnie innym, ale czasami po prostu tak się dzieje, że coś Cię trafia i jest zupełnie inaczej niż miało być. A wszystko to za sprawą zdjęcia jakie miałem wykonać w poniedziałek.
   Pobudka 3.15 - słońce nie będzie przecież na mnie czekać, więc dupa w kroki! Szybki prysznic, rower i w drogę - za niecałą godzinę wstaje słońce. Półprzytomnie pędzę ulicami, wzdłuż plaży do Sopotu. Pół godziny od wyjścia z domu i jestem na miejscu, czekam...
    Wiele razy obserwowałem wschody słońce i tyleż samo razy popadałem w zachwyt mogąc je obserwować. Osobiście uważam, że magia tego wydarzenia kryje się w zmianie jaka następuje w ciągu tej jednej chwili. Nagle świat, z szarości nocy przechodzi w złoty blask dnia. Ziemia zostaje odmieniona na moich oczach. Staję się świadkiem przejścia. Za każdym razem jest to dla mnie bardzo intymne przeżycie. Ot, taka obserwacja.  
   Po 20 minutach zdjęć pakuję sprzęt i rozpoczynam odwrót;) Jadąc do domu, obserwuję jak ludzie powoli wylegają na ulice w sobie tylko znanym celu. Zupełnie jak słońce. A ja cały czas pytam – Po co? Czy nie mogliby sobie czasami odpuścić? Chwilę poczekać? Przynajmniej bym się wyspał:)  




środa, 22 grudnia 2010

Zima

Muszę przyznać, że chyba zaczynam pisać pierwszego w świecie bloga meteorologicznego.
W Gdańsku po ciemnej i szarej końcówce jesieni nastała zima. Na zewnątrz zapanowała biała zawierucha i cisza – nie wiem, czy wam też zima, jakaś taka cicha się wydaja. Pewnie dlatego, że mało komu chce się na mróz wychodzić, który w tym roku nieźle przyda rumieńców na policzkach.

Co do fotografii zaś: Palce marzną na mrozie, bateria szybko padają,a przede wszystkim trzeba trochę więcej motywacji by wyskoczyć ze sprzętem na „miasto”. Niemniej ta pora roku ma też swoje duże plusy, ot chociażby wschód i zachód słońca. O tej porze roku te zdarzają się zwykle w godzinach bardziej dostępnych: ósma rano, czy czwarta popołudniu. Po za tym wydaje mi się, że są one w barwie przesunięte jakby bardziej ku czerwieni (,a może tylko ja mam takie wrażenie?). Pozostaje jeszcze sprawa nocnego nieba. Zimą powietrze jest dużo czystsze, a to sprzyja wszystkim amatorom astrofotografii – może i mi uda się coś dobrego ustrzelić w tym roku:D